SĘDZIOWSKIE WYROKI TO:

OD-CZEGO-ZALEZA-WYROKI-SEDZIOW

Leszek Bubel wygrał proces

z "Gazetą Wyborczą"

 

Leszek Bubel wygral proces Gazeta Wyborcza

STRZELAMY

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WYDYMAL2

SKOPIUJ I ZAMIEŚĆ NA SWOJEJ STRONIE

 

 

 

Z CZYM KOJARZY CI SIĘ SĘDZIA?

Rzetelność - 6.6%
Sprawiedliwość - 7.9%
Krzywda - 2.6%
Mafia\układ - 28.9%
Korupcja - 6.6%
Nepotyzm - 1.3%
Bezkarność - 19.7%
Nieróbstwo - 0%
Świnia\szmata - 21.1%
Pieniądze - 5.3%

Total votes: 76
The voting for this poll has ended on: 17 Lip 2014 - 10:48

Z CZYM KOJARZY CI SIĘ PROKURATOR?

Krzywda - 11.4%
Mafia/układ - 28.6%
Korupcja - 11.4%
Nepotyzm - 2.9%
Bezkarność - 14.3%
Nieróbstwo - 2.9%
Świnia/szmata - 25.7%
Pieniądzie - 2.9%

Total votes: 35
The voting for this poll has ended on: 17 Lip 2014 - 11:11

Z CZYM KOJARZY CI SIĘ ADWOKAT?

Sprawiedliwość - 2.9%
Rzetelność - 8.6%
Krzywda - 0%
Mafia\układ - 28.6%
Korupcja - 5.7%
Nepotyzm - 0%
Bezkarność - 0%
Nieróbstwo - 11.4%
Świnia\szmata - 11.4%
Pieniądze - 31.4%

Total votes: 35
The voting for this poll has ended on: 17 Lip 2014 - 11:59

KTÓRY Z ZAWODÓW WZBUDZA NAJMNIEJ ZAUFANIA?

Alfons - 4.7%
Dziwka - 2.3%
Lekarz - 2.3%
Sędzia - 25.6%
Prokurator - 9.3%
Nauczyciel - 0%
Polityk - 34.9%
Złodziej - 0%
Bankowiec - 11.6%
Ksiądz - 9.3%

Total votes: 43
The voting for this poll has ended on: 17 Lip 2014 - 13:46

 

1-ZAJRZYMY-KAZDEJ-SITWIE2-POLECIMY-KANCELARIE2-POLECIMY-KANCELARIE

 

PIKIETA

Radca prawny prof. dr hab. Stanisław Sołtysiński

PROF. STANISŁAW SOŁTYSIŃSKI

HANIEBNA KOMUNISTYCZNA KARIERA

Pikieta przed Zarządem Gospodarowania Nieruchomościami przy ul Szwoleżerów w Warszawie w relacji TVP Warszawa
MACIEJ LISOWSKI - FUNDACJA LEX NOSTRA - TO OSZUST I KRYMINALISTA

Kierowcy na muszce celników

 celnicy

Ograniczenia w przewozie paliwa na granicy z obwodem kaliningradzkim uderzyły w kierowców. Do prokuratury trafiają już pierwsze skargi na celników.

Szymon Komarowski trudnił się przewozem osób przez północną granicę kraju od 15 maja. Na rozpoczęcie swojej działalności wziął kredyt. Zainwestował w reklamę, uzyskał licencję na przewóz osób, kupił kasę fiskalną i busa. Firma jednak nie może dziś funkcjonować, a jej właściciel czuje się ofiarą polskich przepisów. Od 21 czerwca auto Komarowskiego stoi przy przejściu granicznym w Bezledach. Zatrzymali je celnicy. Stwierdzili, że przedsiębiorca złamał tzw. zasadę okazjonalności, czyli nie potrafił wykazać, że za granicę jedzie w konkretnym celu. Celnicy podejrzewali, że kierowca przewozi z Rosji tańsze paliwo i sprzedaje je w Polsce, mimo że pokazał licencję na przewóz osób. Jak relacjonuje Komarowski, celnicy zażądali od niego 1,5 tys. zł za paliwo, które znajdowało się w baku auta. Nie zapłacił, więc mundurowi zatrzymali i paliwo, i busa. W tym czasie podróżował z Komarowskim jeden pasażer. Ani on, ani kierowca do obwodu kaliningradzkiego nie wjechali.

Zaskarżyć celników

Komarowski przekazał sprawę prokuraturze. Jako jeden z nielicznych, bo skargi na działania celników ciągle należą do rzadkości. Uznał, że celnicy nadużyli uprawnień i zatrzymali jego auto bezpodstawnie. Mimo że pokazał ważną licencję przewoźnika osobowego, uznali go za przemytnika. Śledztwo od kilku tygodni prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bartoszycach. – Obecnie przesłuchiwani są wszyscy świadkowie zdarzenia, trwają ustalenia – mówi Beata Ewert, zastępca prokuratora rejonowego w Bartoszycach. – Celnikom, którzy kontrolowali kierowcę, nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów. O tym, czy wystosujemy akt oskarżenia, zadecydujemy niebawem.

Tymczasem Komarowski odwiedził już komisariat policji w Bartoszycach z kolejnym zgłoszeniem. Oskarża zastępcę dyrektora Izby Celnej w Olsztynie Jarosława Kanteckiego, że ten znieważył go na antenie telewizji regionalnej. – Powiedział, że mój pojazd wcale nie służył do przewożenia osób, ale do transportu dużej ilości paliwa. W dodatku nie na własne potrzeby – mówi Komarowski. – Powiedział też, że prokuratura rzekomo prowadzi śledztwo w mojej sprawie. To nieprawda, prokuratura faktycznie działa i niedługo przesłucha ostatnich dwóch świadków zdarzenia. A dowodów na to, że przemycałem paliwo, nie ma.

Na działania celników podróżni skarżą się rzadko. Niezadowolone są jednak firmy oferujące przewozy osób, bo ścisłym, nawet kilkugodzinnym kontrolom podlegają głównie autobusy i większe auta. W ich bakach pomieści się znacznie więcej paliwa niż w samochodach osobowych. – Pojazdy mające standardowe zbiorniki o pojemności powyżej 100 litrów, nawet gdyby miały 600 litrów, tak jak prywatne autobusy, mogą przekraczać granicę raz na dwa tygodnie, wioząc tylko 200 litrów paliwa. W przeciwnym razie kierowcy są narażeni na długotrwałe kontrole i oclenie paliwa – skarży się Komarowski. Jak dodaje, kierowcy busów umyślnie są przetrzymywani na przejściu granicznym w Bezledach po polskiej stronie od 6 do 12 godzin, bo nie ma oddzielnego pasa ruchu dla polskich autobusów wracających z obwodu kaliningradzkiego. Tymczasem rosyjscy przewoźnicy przekraczają granicę w 5 minut.

Inni polscy przewoźnicy także planują zaskarżyć działania celników w prokuraturze, ale zbiorowo. Obawiają się występować przeciw celnikom samotnie, bo – jak mówią – nie chcą ściągać na siebie dodatkowych kłopotów na granicy. Ani utracić pojazdu, jak w wypadku Szymona Komarowskiego.

Musiałby przejechać równik

Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie, twierdzi jednak, że auto przedsiębiorcy nie ma zabezpieczeń wymaganych przy przewozie pasażerów i jest zarejestrowane jako samochód kempingowy. Ma nawet kanapy do spania. – Zbiornik paliwa tego samochodu ma pojemność ponad 500 litrów. Jak ustaliliśmy, w okresie około miesiąca wwieziono w nim do Polski 7200 litrów paliwa. Z naszych danych wynika też, że pojazdem jeździł tylko ten pan i jeden pasażer, jego żona – mówi Ryszard Chudy.

Według przepisów paliwo wwożone spoza Unii Europejskiej zwolnione jest z opłat celnych i podatkowych, o ile zostanie wykorzystane do napędu wyłącznie tego pojazdu, którym wjechało. Nie można go zlewać ani tym bardziej sprzedawać.

– Takie samochody jak ten kempingowy palą nieco ponad 10 litrów, ale nawet jeśli policzymy, że ten palił 15 litrów na 100 km, to ten pan powinien w czerwcu odbyć co najmniej podróż dookoła świata po równiku (ponad 40 tys. km), by wykorzystać wwiezione paliwo – dodaje Ryszard Chudy. – Uważamy, że nie było to możliwe, a ponadto jesteśmy pewni, że wyjazdy do Rosji w tym wypadku służyły wyłącznie zakupowi paliwa, co łamie także zasadę okazjonalności. W związku z tym przy kolejnym przejeździe, 21 czerwca, naliczono mu opłaty w wysokości ok. 1300 zł. To nie jest kara, lecz wyrównanie strat budżetu państwa.

Rzecznik Izby Celnej w Olsztynie zapewnia, że pod kątem przewozu paliwa celnicy przeprowadzają kontrole z równym zaangażowaniem we wszystkich pojazdach przekraczających granicę, niezależnie od ich rodzaju. W pierwszym półroczu na przejściu w Bezledach odprawiono ok. 8 tys. autobusów i 500 tys. samochodów osobowych. Na celników złożono w tym roku dwie skargi.

Przemycają paliwo

Przepisy w sprawie dozwolonej ilości paliwa przywożonego z obwodu kaliningradzkiego zaostrzono dopiero z początkiem maja tego roku. Szokujące dane świadczące o przemycie rosyjskiego paliwa na szeroką skalę spowodowały, że Służba Celna postanowiła wprowadzić zaostrzone kontrole na całej zewnętrznej granicy Unii Europejskiej – z Rosją, Białorusią i Ukrainą.

– Obowiązujące od maja tego roku przepisy mówią, że aby paliwo wwożone spoza Unii Europejskiej było zwolnione z opłat celnych, trzeba spełnić pewne warunki – wyjaśnia Ryszard Chudy. – Można przywieźć maksymalnie tyle paliwa, ile mieści fabrycznie zamontowany zbiornik, plus 10 litrów w kanistrze. Paliwo, które wjedzie bez opłat, musi być wykorzystane wyłącznie do napędu danego samochodu.

Aby sprawdzić, czy dany kierowca jedzie za granicę w konkretnym celu, a nie po to, by przemycić paliwo, celnicy proszą go o udokumentowanie powodu wizyty. Podejrzewane są najczęściej osoby kierujące większymi pojazdami, do których baków można wlać nawet setki litrów paliwa, oraz podróżni, którzy niedawno przekraczali tę samą granicę. – Kiedy taki podróżny pojawia się przy przejściu granicznym, funkcjonariusz celny prosi o udowodnienie, że wyjazd do Rosji nie miał charakteru handlowego – mówi Chudy. – Jeśli przekona nas, że był na przykład nad morzem czy nocował w hotelu, nie musi płacić należności.

Opłata, którą celnicy kazali uiścić Komarowskiemu, to tzw. opłata wyrównawcza. Celnicy przeliczają ją w zależności od ilości paliwa, które znajduje się w zbiornikach pojazdu. Za każdy litr oleju napędowego trzeba zapłacić ok. 2,50 zł, a za litr benzyny 2,90 zł. Paliwo w Rosji kosztuje w przeliczeniu ok. 3,20 zł za litr.

W 2012 r. wpływy do budżetu państwa z działań całej Służby Celnej wyniosły ponad 94 mld zł, z czego 43 proc. pochodziło właśnie z oclenia paliwa. Izba Celna w Olsztynie odnotowała w ubiegłym roku przeszło 250 tys. litrów wwiezionego paliwa o łącznej wartości ponad 1 mln zł tylko w bakach pojazdów i niemal 100 tys. litrów za niecałe 500 tys. zł w innych zbiornikach.

W pierwszym kwartale 2013 r. osoby, które przejechały granicę ponad 10 razy w miesiącu, przewiozły aż 22 mln litrów paliwa. Oprócz tego wykryto nielegalne zlewnie rosyjskiego paliwa.

Edyta Hołdyńska

Uważam Rze Nr 39/2013, 30.09.-6.10.2013 r.

polecamy

 


4-SEDZIA-I-PROK-ADWOKAT  7-DZWON-ZANIM-PRZGRASZ6-musisz55-BADAMY-OSWIADCZENIA5-BADAMY-OSWIADCZENIA 

 



Copyright © 2014 Fundacja Paragraf



logotype